wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 2.

 

Rozdział 2

...CHWILA?! CO?! ONA CHCE ŻEBYM ZAMIESZKAŁA RAZEM Z TYMI PEDAŁAMI?! Nie wiem co mam zrobić. Po pierwsze: jest to moja najlepsza przyjaciółka więc powinnam się zgodzić. Po drugie : to są JAKIEŚ KURDE GEJE! Sama już nie wiem, co mam zrobić. Po chwili Harriet zapytała :
- Amy to jak? Mogą ...?
- No... NIE!- Krzyknęłam - Nie będą u mnie spali GEJE kurde!
- No weź... Dlaczego? I to wcale nie są geje
- Yhh... Bo są to JAKIEŚ KURNA BEZMÓZGIE GWIAZDKI I PEDAŁY? - Powiedziałam ze złością
- Dziękujemy? - Powiedzieli jednocześnie chłopcy
- Proszę ... Zgódź się ... Zrobię jutro wszystko co będziesz chciała ...
- Na serio? Wszystko? Ok... ale tylko jedną, jedyną noc ! - Rzekłam ze śmiechem
- Ahah ...Okey ... Dziękuję jesteś kochana... -Powiedziałam zrezygnowana

*perspektywa Harriet*

Byłam taka szczęśliwa. Tylko ciekawe co jutro Amy karze mi zrobić...Tylko muszę jej powiedzieć, że będą na dłużej. Dobra powiem jej to jutro, chyba się nie obrazi. Przynajmniej mam taką nadzieje. Po chwili zadzwonił mi telefon, był to Eric. Chciał umówić się na spotkanie, dzisiaj w Nando's o godz. 17.30, zgodziłam się. Na randkę ubrałam się tak : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEix1HBfiz1fg5BeJkZFeyOUmchGROUI1uf-0cnCTIjxzQMCA6__IG8OCoT76GJd5zO00_DC7reugYrMUcRMEF1lBUPeUA2n6rfJgUEJQpUGHa2rF3J6CCrgy1rgQ966neMm3nD1dVvoY1k/s1600/8666cd139d.jpg
Niespodziewanie zobaczyłam Ericka w ślepym zaułku rozmawiającego z jakimś gościem. Bardzo mnie to zainteresowało, jednak weszłam do środka, bo nie chciałam żeby zauważył mnie Erick. Czekałam na niego chyba z 10 minut, zanim wszedł do środka! Eric po chwili zapytał:
- Ile już na mnie czekasz?
- No... Wiesz z... 20 minut ? - powiedziałam trochę zdenerwowana
- Przepraszam, miałem sprawę do załatwienia
- Tylko? Na pewno? Nie okłamujesz mnie? - Zapytałam wiedząc, że mnie okłamuje
- Na pewno - Mówiąc to dziwnie się na mnie spojrzał
- Ok... To ja już pójdę do domu... Pa
Tym zakończyliśmy naszą rozmowę. Eric poszedł do klubu na imprezę, a ja poszłam zobaczyć co się dzieje u Amy. Po 5 minutach dotarłam do niej, zapukałam do drzwi. Otworzył mi Zayn. Gdy weszłam do środka zauważyłam leżącą na kanapie Amy obok której stał Lou malując jej wąsy.
- Chłopcy co wy robicie ?
- Bo... Wiesz... Jak oglądaliśmy film to Amy zasnęła i widzisz namalowałem jej na twarzy arcydzieło - mówiąc Louis śmiał się
- Zayn co ty robisz? - Byłam trochę zdenerwowana, ale również zaskoczona tym co zrobili chłopcy
- Zdjęcie, taka okazja może się nigdy nie powtórzyć
Po tych słowach zrobił jej zdjęcie. Powiedziałam im wszystko o moim spotkaniu z Erickiem. Louis powiedział, że jest to podejrzane. Wróciłam do domu, mieszkałam z Erickiem. Położyłam się spać o 22.14. Erick wrócił nad ranem. Zaczął się do mnie dobierać, ponieważ był pijany. Przestraszyłam się, więc szybko zadzwoniłam do Amy. Przyjechała po 5 minutach, próbowała otworzyć drzwi, ale bez skutku więc je wyważyła. Kiedy była już w środku podeszła do chłopaka i walnęła go pięścią w twarz. Szybko wybiegłyśmy z domu i wsiadłyśmy do beżowego samochodu Amy. Po chwili ruszyłyśmy z miejsca i byłyśmy w drodze do jej domu. Jak już byłyśmy na miejscu chłopaki od razu kazali mi mówić co się stało.
- Bo... Erick chciał mnie zgwałcić... -Mówiłam przez łzy.
- Miałam racje! Wiedziałam, że to dupek - powiedziała Amy
- Ale on był pijany...
- Trudno! Dobrze, że tobie się nic nie stało - Wtrącił się Lou - Mówiłem, że jest w nim coś podejrzanego
*Następny dzień*
Obudziłam się po godz. 12. 07. Na dole już wszyscy wstali. Nie mogłam zapomnieć o tej całej sprawie. Nie wiedziałam co mam teraz zrobić. Amy, Louis i Zayn mówili mi, że bym z nim zerwała, ale ja jednak cały czas coś do niego czuje. Erick zapukał do drzwi. Otworzyła je Amy. I krzyknęła :
- Harriet ten pijany dupek do ciebie!
- Oj Amy... Hey, nie chcesz mi czegoś powiedzieć? - Zapytałam
- Hey. Chciałem się zapytać czemu nie wróciłaś na noc do domu...
- Co?! I tylko tyle?! Ty nic kur*a nie pamiętasz?! Ty chciałeś ją zgwałcić!- Rzekła ze wściekłością Amy
- Poczekasz Amy! - Powiedziałam
- Ja tylko za dużo wypiłem alkoholu... Skarbie wybaczysz mi... ? To się już NIGDY nie powtórzy ... Obiecuję - Powiedział chłopak
- Nie tak łatwo jest wybaczać... Ale... Dla ciebie to zrobię, bo cię kocham - Powiedziałam, lecz czułam, że zrobiłam jednak źle
Gdy wyszedł, Amy podeszła do mnie i zapytała :
- Co ty zrobiłaś?!
- Ja go kocham! Chyba... - Westchnęłam
- Nawet nie jesteś pewna co do jego uczuć! Weź wyjdź i nie wracaj! - Krzyknęła
- Ja go kocham! Na 100%! Ale dobra... Nie było rozmowy... Muszę ci coś powiedzieć.
- Co? - Zapytała
- Chłopcy zostaną dłużej
- Mówiłaś, że tylko jedna noc! Widziałaś co mi na twarzy namalowali ? - Powiedziała z pretensją
- Tak widziałam, to akurat było śmieszne, ale chyba oprócz tego nic nie zrobili ?
- No CHYBA nic... Dobra niech zostaną, tylko jeden warunek ...
- Jaki ? - Powiedział Zayn
- Macie mi nic nie malować na twarzy!!
- Okey... -Powiedzieli z lekkim uśmieszkiem na twarzy
- I na żadnej innej części mojego ciała! -Dopowiedziałam wiedząc o co im chodzi
- No OK... -Tym razem już się zasmucili
___________________________________________________________
I rozdział 2 skończony.  Ciekawią was dalsze losy naszych bohaterów ? Mnie bardzo ;) ^^ ~Alex


2 komentarze:

  1. ciekawe opowiadanie, dla mnie jest git <3♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy <3 Przyjaciółka napisze na jutro 3 część :3

    OdpowiedzUsuń