Rozdział 4.
- J-ja.... -Szybko wstałam z ławki i pobiegłam w stronę mojego domu.
Nie mogłam uwierzyć w to co powiedziałam. Jak mam się teraz wytłumaczyć Harriet ? A jak Erick był pierwszy ?
*w domu*
- Hey chłopcy... - Powiedziałam ze strachem.
- Hello Amy - powiedział Zayn i Louis - Przepraszam Cię za tą sprawę
- Dobra... Zapomnijmy o tym... Ja mam teraz ważniejszą rzecz do załatwienia... -Powiedziałam
- No opowiadaj co zrobiłaś ... - Rzekł Lou
- Po tej całej sprawie poszłam do parku... Usiadłam na ławce... No i wiecie... Zaczęłam płakać. Potem podszedł do mnie...
- No kto ?! - Zapytali jednocześnie
- Erick... I później... No... On... Mnie pocałował...
- Powtórz ostatnie zdanie? -Poprosił Louis
- Pocałowałam Ericka... Ale to nie była moja wina . Jak on tak się na mnie patrzył i chyba do tego wyznałam mu miłość - Westchnęłam -Ale i tak nadal jest dupkiem! -Dodałam
- Co ?! Przecież to chłopak Harriet ! Jak jej się teraz wytłumaczysz ? - Pytał Zayn
- No właśnie nie wiem . Co ja mam zrobić ? - Mówiąc odwróciłam się, a za mną przez całą rozmowę stała Harriet. Nawet nie zauważyłam kiedy weszła. Chłopaki też chyba nie...
- Jak ty mi to mogłaś zrobić ?! - Krzyknęła
- To nie jest moja wina ! On mnie pierwszy pocałował...
- Jak mam ci uwierzyć?! Chociaż... Sama mówiłaś, że go nie lubisz i nw ogóle... Wierze ci Amy..
- Dziękuje Ci Harriet . Jedźmy do tego dupka zobaczymy co Ci powie ?
Po tym jak to powiedziałam, wsiadłyśmy w samochód i jechałyśmy w stronę domu Ericka i Harriet. Gdy dojechałyśmy Harriet weszła pierwsza, a ja od razu za nią. Harriet krzyknęła do Ericka :
- Kochanie...! Choć na chwilę na dół!
- Słucham? Ooo... Hej Amy... - Nie wiedział jak odpowiedzieć
- Odważyłeś się mnie pocałować, to teraz się wytłumacz
- Co?! Jak śmiesz tak mówić?! To nie prawda!
- Jak nie, jak tak?! -Zaprzeczałam
- Ale to ty zaczęłaś!
- Jeszcze się tu ze mną będziesz wykłócać? Przyznaj się wreszcie!
- OK! Tak to ja cię pocałowałem! Zadowolona?!
- Bardzo -Powiedziałam szczerząc się
- Z nami koniec. Jak ja mogłam chodzić z tym czymś ? - zapytała Harriet
- O, Erick masz tu jeszcze prezent. -Mówiąc to przywaliłam mu w nos. Chyba mu go złamałam, ale to szczegół. On mnie teraz nie obchodził. Harriet wzięła wszystkie swoje rzeczy od niego i pojechałyśmy do domu. Zapytała:
- No Harriet może... chcesz zamieszkać ze mną i z nimi ?
- Tak? Dziękuję ci bardzo. Bo wiesz... już od dawna kocham kogoś innego... - powiedziała Harriet
- Na serio ? Powiedz kogo ? -Zapytałam. W sumie domyślałam się kto to mógł być.
- Louis'a... - szepnęła mi do ucha
*perspektywa Louisa*
Czy jest to ten odpowiedni moment, żeby wyznać miłość Harriet ? A jak mnie nie kocha ? Wyjdę tylko na idiotę. Dobra... Powiem jej to jak tylko wróci. Czyli już...- Hey, jak się czujesz po zerwaniu ? - zapytałem
- No wszystko w porządku. - Odpowiedziała - Co byś zrobił jak bym powiedziała, że Cię kocham ?
- ...? -Miałem minę typu WTF? O co jej chodziło? Nie ważne.Pocałowałem ją. Nie mogliśmy przestać się całować. Jednak chyba ona coś do mnie czuje. Jak całowaliśmy się do pokoju weszła Amy i Zayn. Szybko się od siebie oderwaliśmy.
- Ooo... Nasze gołąbeczki -Powiedziała Amy z wielkim bananem na twarzy.
- Oj weź się odwal - powiedzieliśmy z Harriet jednocześnie
Po chwili ktoś zapukał do drzwi.
*perspektywa Harriet*
O boże. On świetnie całuje, a do tego jest idealny. Po chwili gdy przestałam myśleć o Louis'ie to przywitałam się z resztą chłopaków, którzy właśnie weszli do domu.- Nie jesteście w Hiszpanii? -Zapytałam
- Nie... Znaczy byliśmy, ale postanowiliśmy was odwiedzić. To znaczy odwiedzić Amy. -Mówił Harry. -Przy okazji. Amy wyglądasz pięknie. -Mówiąc to uśmiechnął się szeroko pokazując przy tym swoje dołeczki.
- Daruj sobie. Mnie to nie rusza. -Harry od razu zwiesił głowę
- Chcecie coś zjeść? - Zapytałam zmieniając temat
- No... Kanapki? - powiedział Niall
- Yhh... Niall jak zwykle, a może chcecie kawałek ciasta ?
- Jeszcze lepiej. To najpierw przynieś kanapki, a na deser ciasto - Rzekł jak zawsze głodny Niall
- Skarbie pomóc Ci ? - zapytał kochany Lou
- Ok, chodźmy już. Bo Niall z głodu umrze.
- Takie małe pytanie ? SKARBIE?! - Powiedział skołowany Liam
- Aaa... Bo oni jeszcze nie wiedzą ? - Rzekłam
- Ja i Harriet jesteśmy razem.
- Od kiedy ? - Zapytał skromnie Hazz
- Od dzisiaj - Mówiąc śmiałam się.
Poszliśmy z Louis'em do kuchni. Po zrobieniu kanapek, znowu się całowaliśmy. Po pewnym czasie wszedł tam Niall i krzyknął :
- O mój Boże ! Zgnietli kanapki ! Spokojnie jest jeszcze deser.
- Niall jak narazie to tylko ty się tym przejmujesz - Powiedziała Amy
- A tak w ogóle, Amy was jeszcze nie przezwała
- Przyzwyczaiłam się, że wokół mnie kręcą się GEJE - Rzekła za śmiechem Amy
- Nie no spoko wiesz, że właśnie teraz nas przezwałaś ? - Jednocześnie powiedzieli chłopcy
- Oj... przepraszam was PEDAŁY - Amy nie mogła powstrzymać się od śmiechu - Ile będziecie jeszcze u mnie mieszkać ?
- No... My właśnie w tej sprawie... Możemy jeszcze my ? - Zapytał Liam
- Co?! 7 osób w moim dom?
- Oj pozwól im zostać... Masz ogromny dom...
- No OK...
______________________________________________________________
Jak myślicie , co będzie dalej ??? Jestem baaardzzzzooo ciekaawaaa <3 ~Alex
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz